Home / Turystyka i sport / Warto zobaczyć – zwykłe wsie o niezwykłej historii cz.3

Warto zobaczyć – zwykłe wsie o niezwykłej historii cz.3

Warto zobaczyć – zwykłe wsie o niezwykłej historii

W Kotlinie Kłodzkiej należą do największych – Ołdrzychowice Kłodzkie, Żelazno, Gorzanów. Każda z nich ma ciekawą historię i sporo zabytków. W każdej istnieją (jeszcze) dwa pałace i niezwykłe kościoły.
3. Gorzanów.
Jedna z najładniej położonych wsi w Kotlinie Kłodzkiej o bogatej historii, mająca do dzisiaj połączenie kolejowe z Kłodzkiem. Przez okazałą bramę zwieńczoną postacią św. Jerzego wchodzi się na mniejszy, a potem na właściwy dziedziniec renesansowego pałacu (dwór Raczyn), któremu barokowych kształtów nadał remont przeprowadzony przez hrabiego von Herbersteina w II połowie XVII wieku.
Ktoś powie – same ruiny, co tu zwiedzać? A jednak. Z dawnej świetności pozostało niewiele, ale trochę wyobraźni i wspaniałe opowieści Pani Alicji Sitko z Fundacji Pałac Gorzanów o niemal każdym detalu architektonicznym, o każdym pomieszczeniu, którego przeznaczenie i historię odtwarza się z powoli odsłanianych fragmentów, dostarczają niezapomnianych wrażeń. Pani Alicja z dumą pokazuje zachowane elementy zdobień czy resztki przepięknych polichromii na sufitach. Spacer po pałacowym ogrodzie, uporządkowanym już trochę z dzikich chaszczy i odsłaniającym pięknie kwitnące wiosenne kwiaty jest przyjemnością.
Tuż za płotem znajduje się drugi z gorzanowskich pałaców – dwór Muszyn, który dzisiaj jest budynkiem mieszkalnym, wymagającym tyleż remontu co i dbałości ze strony jego mieszkańców. Mały spacer na Górę Dębową doprowadza nas do XVIII-wiecznej kaplicy św. Antoniego i dwóch pomników – pięknej, nietypowej piety (Jezus jest oparty na kolanach Marii) i klęczącej postaci św. Onufrego, do którego ponoć przychodziły pomodlić się panny przed zamążpójściem, święty kłaniał się tym co grzeczniejszym i pobożniejszym. W Gorzanowie na uwagę zasługują też liczne (bo jest ich aż pięć) pomniki św. Jana Nepomucena, z czego dwa są nad wyraz interesujące. Pierwszy z nich znajduje się nieopodal pałacu i jest to klęcząca postać świętego, natomiast drugi przechowywany jest w pięknym kościółku św. Magdaleny (wystrój architektoniczny bardzo przypomina zamkową kaplicę) i przedstawia figurę św. Jana leżącego na marach. Z tą figurą wiąże się lokalna tradycja tzw. procesji wodnych. W dzień św. Jana Nepomucena (16 maja), figurę kładziono na łodzi, majono kwiatami i puszczano na rzekę. Za łodzią ze świętym płynęły inne – z duchowieństwem i innymi dostojnymi mieszkańcami wsi.
Wzdłuż brzegów stali pozostali mieszkańcy i rzucając kwiaty na przepływający orszak, śpiewali pieśni ku czci św. Jana. Niestety tradycja ta zanikła wraz z opuszczeniem tych terenów przez ludność mieszkającą tu do roku 1945. A teraz na rzece stoi tama i nikt juz nie zna tamtych pieśni ku czci tak popularnego na naszych terenach świętego.

Anna Szczepan
(na podstawie przewodników turystycznych, rozmów proboszczami parafii i Fundacją Pałacu Gorzanów)