Home / Kultura / To był po prostu koncert Martyny Witowskiej

To był po prostu koncert Martyny Witowskiej

Odbył się w minioną sobotę (15 czerwca) w MOK w Nowej Rudzie. Już sam tytuł – „Tak malował Pan Chagall” – świadczył, że to koncert nietuzinkowy. Było to w zasadzie spotkanie słowno – muzyczne z trudnym w wykonaniu repertuarem piosenek aktorskich, przetykanych opowieściami o nauce śpiewu i interpretacji takich piosenek, a także o profesorach z jakimi piosenkarka zetknęła się w czasie studiów. Program koncertu obejmował przede wszystkim piosenki Agnieszki Osieckiej i Jeremiego Przybory, ale też Grzegorza Turnaua, Zygmunta Koniecznego, Janusza Grzywacza a nawet Bertolda Brechta. Piękny, o szerokiej gamie głos, doskonała interpretacja i bardzo oszczędna gestykulacja to wielkie atuty Martyny Witowskiej. Znane – zwłaszcza starszej publiczności piosenki w wykonaniu młodej adeptki tej trudnej sztuki czasem przynoszą obraz poprzedniego wykonawcy, a czasem pokazują piosenkę w zupełnie innym wymiarze. „Tango Kat” – i na scenie jakby stanęła Irena Kwiatkowska; za to „Bo we mnie jest seks” to przepiękne, delikatne pokazanie walorów kobiecości, diametralnie różniące się od nieco nachalnego uwodzenia Kaliny Jędrusik. Zaśpiewanych na koncercie piosenek było aż dwadzieścia dwie. Był to czas słuchania przepięknej muzyki i dowcipnych, ale także mających swoją mądrość życiową tekstów ( choćby w „Balladzie o próżności” Piotra Roguckiego, zaśpiewanej na zakończenie koncertu), bez konieczności oglądania pokazów gimnastyki akrobatycznej lub biegów po całej scenie w wykonaniu piosenkarza.
Martyna Witowska, rodowita noworudzianka, ukończyła Państwową Wyższą Szkołę Teatralną we Wrocławiu. Aktorstwu zaprzedała się już w szkole podstawowej, po konkursie recytatorskim w czwartej klasie. Jest laureatką wrocławskich konkursów piosenki aktorskiej. Naszą Martynę widzieliśmy też w serialach filmowych – „Głęboka Woda”, „Galeria”, czy „Niesamowite historie”. Zainteresowania Martyny to przede wszystkim różnego rodzaju techniki śpiewu – białego (a co to jest biały śpiew dowiedzieliśmy się na koncercie), indyjskiego, koreańskiego, alikwotowego i joików. Energię do działania czerpie z tańca i yogi.
Nowa Ruda może być dumna z kolejnego talentu. Życzymy wielu sukcesów!

Anna Szczepan