Home / Kultura / Słuchacze NUTW w Polskim Radio Wrocław

Słuchacze NUTW w Polskim Radio Wrocław

Dzień 9 grudnia 2012 był DNIEM OTWARTYM w POLSKIM RADIO we Wrocławiu. Trzydziestoosobowa grupa słuchaczy Noworudzkiego Uniwersytetu Trzeciego Wieku udała się więc z wizytą. Ledwie zdążyliśmy wypić dobrą kawę z automatu, którego obsługa dostarczyła wielu wrażeń, a punktualnie o godzinie 10.00 przywitał nas redaktor Dariusz Litera i przez ponad godzinę był naszym przewodnikiem po studiach nagraniowych.
Widzieliśmy i sprzęt, na jakim pracują radiowcy, i samych radiowców przy pracy. W jednej ze studyjnych sal stały (a może należałoby raczej powiedzieć pracowały) szafy wyprodukowane w naszym rodzimym zakładzie ZPAS S.A. w Przygórzu, czym nie omieszkali pochwalić się jego pracownicy (byli i obecni). Widzieliśmy również studio archiwalne, w którym swoje audycje nagrywał m.in. Andrzej Waligórski. Mieliśmy także możliwość przekazać „na żywo na antenie” pozdrowienia, wiec skorzystaliśmy z tego skwapliwie, a Pani redaktor Annie Geryn, dzięki uprzejmości obsługi, udało się wysłać pozdrowienia SMS-em.
Jedna z sal w gmachu PR Wrocław została przeznaczona na MUZEUM; oprócz wielu pamiątek – przede wszystkim sprzętowych – wystawiona jest olbrzymich rozmiarów księga pamiątkowa oraz zdjęcia radiowców, którzy „uruchamiali” rozgłośnię zaraz po wojnie. W holu stała olbrzymia choinka i świąteczne kiermasze, a po korytarzach przechadzał się Mikołaj. Sala koncertowa rozbrzmiewała muzyką i śpiewem w wykonaniu ludowych zespołów.

Wrocław miał dla nas jeszcze jedną atrakcję – Jarmark Świąteczny. Na Rynku stała przepiękna choinka, pod nią trwały właśnie warsztaty rzeźby lodowej a nieopodal przystrojone renifery, zaprzęgnięte w równie przystrojone sanie, gotowe były zawieźć nie tylko dzieci do krainy marzeń. Bajkowy las też zapraszał i dzieci i dorosłych. Wszędzie pachniało przysmakami – a to grzaniec, a to przypieczony oscypek z żurawinką, a to pyszna pajda domowego chleba, a to gorące „rurkowe” ciastka grubo posypane cukrem i wanilią, a to pieczone kasztany… nie sposób było wszystkiego spróbować. A Ile pięknych rzeczy! Stroiki na choinkę, wszechobecne anioły (na pewno tchnące dobrą mocą!), mnóstwo drewnianych wyrobów, bolesławiecka porcelana, biżuteria i wiele innych ciekawych drobiazgów. Jeżeli ktoś wybrał się tam po prezenty, to miał w czym wybierać. A po zapadnięciu zmroku – feeria kolorowych, powiedziałabym koronkowych świateł. I chociaż było zimno, wracaliśmy do domu zadowoleni z woskową świeczuszką, jako pamiątką z wycieczki.

Sprawdź

32 Noworudzkie Spotkania Taneczne

25 marca odbędą się 32 Noworudzkie Spotkania Taneczne. Hala sportowa CTS w Nowej Rudzie, początek …