Home / Ciekawostki / Powiało średniowieczem, krynolinami i małą czarną Audrey Hepburn …

Powiało średniowieczem, krynolinami i małą czarną Audrey Hepburn …

A to za sprawą Modowego Wehikułu Czasu, który zawitał do nas (Filia MOK w Słupcu, 24 stycznia) z Bielawskiego UTW. Animatorką całego pokazu i opowiadającą o tajnikach mody była Pani Jadwiga Stępień, a wszystkie stroje powstały w Pracowni Kostiumów i Dekoracji w Bielawie pani Urszuli Łastowskiej. Przez stulecia (a i teraz w zasadzie też) strój świadczył o zamożności i przynależności do klasy społecznej tego, kto go nosił. Nie zawsze ważna też była wygoda ubrania. Stroje w każdej epoce miały swoje charakterystyczne cechy. Średniowiecze to pasy, podwiki, sznurowania (nie było przecież guzików), różne bramowania – stroje zapewniające ciepło, bo w kamiennych zamczyskach wiało chłodem. Charakterystyczne rzezania na rękawach (na łokciach) tak jak i pojawienie się dekoltów przy sukniach i biżuteria, to już cechy renesansu. Aksamity, kilkuwarstwowe rękawy, kwadratowe dekolty i koronkowe czepce dominowały w epoce Henryka VIII, a kolor czerwony zarezerwowany był dla rodów królewskich.
Natomiast piękna czerń to już moda rodem z Hiszpanii. Czarny kolor stroju świadczył wręcz o bogactwie, bo głęboką czerń bardzo trudno było wtedy uzyskać i czarne materie były bardzo kosztowne. Do tej czerni dochodziły jeszcze galony i karbowane kryzy, no i biżuteria: złota dla rodów królewskich, srebrna dla mieszczek a miedziana dla bogatych chłopów. Za czasów Napoleona damskie stroje stały się powiewne, miały krótkie rękawy; uzupełnieniem takiego stroju był szal (najlepiej z kaszmiru lub lekki z jedwabiu osiągające bajońskie ceny). No i oczywiście przetrwały z dawniejszych czasów wachlarz, który często „umiał mówić”… Biedermeier przyniósł zmianę materiałów, z których szyto stroje – pojawił się perkal i kreton, a uzupełnieniem stroju była uszyta z materiału torebeczka i kapelusik typu budka.
Połowa wieku XIX to pierwsze pokazy mody, na których królowały suknie na stelażach, drapowania i szerokie, bufiaste rękawy. Secesja wprowadziła „pawiowe kolory” i wschodnie elementy. Lata 20-te ubiegłego wieku to styl na chłopczycę. Nieodzowna była długa cygarniczka i wąski, długi szal typu boa. Modowy wehikuł czasu zatrzymał się w monecie, kiedy Audrey Hepburn prezentowała małą czarną w „Śniadaniu u Tiffaniego”.
Anna Szczepan
fot. Leokadia Jakóbiec

Relacja z innego pokazu pt. „Modowy Wechikuł Czasu”