Home / Ciekawostki / Ludzie z pasją – Państwo Szymczakowie

Ludzie z pasją – Państwo Szymczakowie

Powiedzenia ludowe odzwierciedlające żywe przekonanie, że pszczoły są niezwykle przyjazne człowiekowi powstawały przez wiele stuleci. Albert Einstein powiedział:
„Jeśli wyginą pszczoły, człowiekowi zostaną cztery lata istnienia..”
I zapewne nie chodzi tylko o to, że nie będzie pysznego miodu. W ostatnich latach pszczoły masowo giną na całym świecie. Jeśli zabraknie pszczół to dojdzie do zachwiania całego ekosystemu, a widnieje nawet groźba głodu, bo około 80% roślin jest owadopylnych ( i po prostu też wyginą), z czego wielu ludzi nie zdaje sobie sprawy. Dlatego należy podnosić świadomość społeczną dotyczącą zagadnień z dziedziny pszczelarstwa. O pszczoły trzeba więc dbać, trzeba je polubić, poznać ich życie i zwyczaje. Wtedy na pewno nie będą żądlić, a odwdzięczą się miodem, woskiem, pyłkiem, kitem (propolisem) a nawet tzw. mleczkiem. Tak przynajmniej twierdzą państwo Szymczakowie – Jolanta, Edward i syn Sebastian, prowadzący z powodzeniem w pobliskim Gorzuchowie gospodarstwo pasieczne, liczące około 150 rodzin pszczelich. Tę pasiekę założył w 1952 roku Stanisław Odorczyk, nestor pszczelarstwa na ziemi kłodzkiej, odznaczony Medalem 65 Lat Pszczelarstwa na Dolnym Śląsku w 2012 roku. Zaliczany do grona najlepszych pszczelarzy ziemi kłodzkiej, działacz Związku Pszczelarzy w Kłodzku (pełnił także funkcję v-ce prezesa), prowadzenie swojej ukochanej pasieki przekazał w 2004 roku… zięciowi, Edwardowi Szymczakowi, którego po raz pierwszy „poznał z pszczołami” ponad 30 lat temu, zaszczepiając w nim swoją pasję – miłość do pszczół.

Tak więc Pan Edward swoje nauki pobierał od najlepszego nauczyciela jaki mógł mu się zdarzyć – od pasjonata. Przez wiele lat wspólnie uczestniczyli w różnych formach dokształcania, osiągając w dziedzinie pszczelarstwa tytuły mistrzowskie. Pan Edward jest rzeczoznawcą chorób pszczelich. Mistrzem pszczelarstwa jest też syn Państwa Szymczaków, Sebastian. Obydwaj Panowie są aktywnymi członkami Związku Pszczelarzy w Kłodzku. Częstym gościem pasieki jest Pan Zbigniew Hnatiuk, v-ce prezes Koła Pszczelarzy w Kłodzku. Przy pasiece jest wiele pracy. Pozyskiwane są spore ilości miodu, kwiatowego pyłku pszczelego, wosku oraz propolisu. Mimo to Pan Edward prowadzi wiele szkoleń dla pszczelarzy (najbliższe z zakresu chorób pszczół); często odwiedza przedszkola i szkoły propagując wśród dzieci i młodzieży tematykę pszczelarską, zwracając szczególną uwagę na znaczenie i wpływ pszczół na środowisko. Gospodarstwo w Gorzuchowie licznie odwiedzają pszczelarze z kraju i zagranicy ( ostatnio z Francji i Czech), osoby zainteresowane tematyką pszczół i znaczeniem zdrowotnym produktów pszczelich dla człowieka i zwykli „zjadacze” pysznego, prawdziwego miodu. Wszystkie spotkania kończą się degustacją różnych gatunków miodu i innych produktów pszczelich, miodowego napoju z dodatkiem cytryny i mięty (wyśmienity i na ciepło i na zimno) no i smakowitego trójniaka. Są też śliczne woskowe świece w kształcie uli, albo z wyrzeźbioną w wosku pszczółką. Na miejscu można też dokonać zakupów pszczelich specjałów. Zwiedzanie gospodarstwa jest bezpieczne, ponieważ wszyscy ciekawscy ubrani są w odzież ochronną. Pan Edward pozwala nawet zajrzeć do ula (uprzednio nieco uspokoiwszy pszczoły dymem), wyciąga ramki z kroplami miodu czy pracującymi pszczołami. Ma jeszcze wiele planów. Cały czas unowocześnia i wzbogaca o nowe, potrzebne sprzęty swoje gospodarstwo a posiadane grunty obsadza nektarodajnymi roślinami. Działaniom rodziny Szymczaków przyświecają słowa Jana Pawła II:
„Człowiek jest wielki nie przez to co ma,
nie przez to kim jest, lecz przez to,
czym dzieli się z innymi.”
Życzymy zrealizowania wszystkich ambitnych planów.

Gospodarstwo pasieczne w Gorzuchowie odwiedziła
Anna Szczepan