Home / Turystyka i sport / Kolejny spacer z PTTK poznajmy nasze miasto

Kolejny spacer z PTTK poznajmy nasze miasto

Marcowy spacer (sobota, 9 marca) po Nowej Rudzie Pan Czesław Dominas zaplanował na trasie Zdrojowisko – Zatorze – Drogosław – Nowa Ruda –centrum, bo przecież to wszystko to Nowa Ruda..
Trasa rozpoczęła się podróżą szynobusem z dworca (głównego!) PKP w Nowej Rudzie do ….przystanku na Zdrojowisku. Spacerowiczów było 20 ( w tym goście z Kłodzka). Zdrojowisko, dawny Bad Centnerbrunn, to kolonia powstała na przełomie XIX i XX wieku, licząca na początku 15 domów. Niewielkie uzdrowisko założył w 1836 roku noworudzki lekarz, Karl Niedenführ, praktykujący leczenie zimną wodą jako kąpieli, natrysków czy zawijań oraz piciem wody mineralnej (w Czechach taką metodę stosował V.Priessnitz).
Nota bene w samym centrum Nowej Rudy, w miejscu gdzie jeszcze do nie tak dawna istniał browar ( na dzisiejszym parkingu), jest ujęcie bardzo dobrej wody. 23 lata później właścicielem uzdrowiska został Johann Grappi, do którego należał Drogosław, a od roku 1900 należało ono do Georga Rose, ówczesnego właściciela drukarni Klambta. Mniej więcej w tym samym czasie na skutek szkód górniczych zaczęła zanikać woda mineralna. Po II wojnie światowej obiekt należał do PKS Dzierżoniów i funkcjonowała w nim szkoła samochodowa, później Zespół Szkół Ponadgimnazjalnych, a w chwili obecnej obiekt nie jest zagospodarowany. Niestety pogoda poskąpiła nam obejrzenia pięknych widoków, jakie moglibyśmy podziwiać schodząc do ulicy Zdrojowisko. Ulicę przekroczyliśmy i już „na dziko” podeszliśmy po jeszcze trochę zaśnieżonej i oblodzonej, a trochę błotnistej łące do wiaduktu kolejowego królującego nad Zatorzem.
Wiadukt (o linii lekkiego łuku, długości 185m i wysokości 30) został zbudowany w 1949 roku, w miejsce istniejącego dawniej, a wysadzonego w roku 1945. Dzisiejszy wiadukt wybudowano obok tzw. mostu na zapałkach, z którego dzisiaj zostały tylko ślady podpór. Dalszy trasa zaprowadziła nas do Drogosławia i Muzeum Górnictwa. W naszej „spacerowej grupie” uczestniczyli właściciele muzeum – Pani Barbara Korbas z mężem i zaprosili pozostałych turystów do gratisowego zwiedzenia kopalni. Wycieczka zakończyła się w muzealnej kawiarni, a gorąca herbata z soczkami smakowała wszystkim. Nie mogło też zabraknąć konkursu z wiedzy zdobytej na wycieczce. Pamiątkowe drobiazgi dla dzieci ( było dwoje) i najstarszej uczestniczki ufundowali też Państwo Korbasowie. A jakby jeszcze niespodzianek było mało, to w imieniu Państwa Korbasów nasze Koło PTTK ma przyjemność zaprosić wszystkie dzieci z noworudzkich szkół oraz wszystkich noworudzian do zwiedzenia kopalni za symboliczną odpłatnością 2 zł. Promocyjna cena trwa do końca marca. Wystarczy tylko udokumentować, że się jest noworudzianinem.

Anna Szczepan