Home / Kultura / „… Gdy jesteś z wiatru, ja jestem z dymu…

„… Gdy jesteś z wiatru, ja jestem z dymu…

… a nie ma mnie, gdy nie ma ognia” – tak mówią słowa cygańskiego romansu.
Na sobotnim (15 marca) koncercie w MOK „Romanse w cieniu skrzypiec”, słuchaliśmy pięknych, bałkańskich rytmów. Raz smutnych, tęsknych i zawodzących, raz skocznych i wesołych, malujących przed słuchaczami tabor cygański śpiewający i tańczący przy ognisku. Bo siostry Matelskie, pokazują – jak same mówią – cygańską muzykę i taniec w formie oryginalnej, bez „artystycznych upiększaczy”.
Tańców oczywiście też nie brakowało, a każda śpiewana piosenka była – jakby ilustrowana – wspaniałym tańcem rąk. Występ zakończył się Romansem Polskich Cyganów, a na bis wiązanką cygańskich melodii z „oczami czarnymi” oczywiście. Tego koncertu razem z noworudzianami słuchali też rodzice Justyny i Magdaleny, obecni na widowni.
I niczego nie brakowało, z wyjątkiem … widzów (było mniej niż połowa sali) i choćby minimalnej konferansjerki, prezentującej występujący na scenie zespół.

Ann Szczepan