Home / Wydarzenia lokalne / Czy już zawsze musimy odpoczywać wśród śmieci?

Czy już zawsze musimy odpoczywać wśród śmieci?

Słupiec od niedawna może się szczycić pięknym biwakowym miejscem na Górze Wszystkich Świętych. Wyremontowana wieża widokowa ( pochodząca z 1913 roku nosi imię pruskiego feldmarszałka Helmuta von Moltke, którego wizerunek widnieje nad wejściem;  hrabiowie von Moltke w dużej mierze finansowali budowę wieży), zadaszone miejsce odpoczynku pod nią, miejsca na ogniska – na wolnym powietrzu  i w szałasie. Jest gdzie wyjść w ciepłe dni z dziećmi, pooglądać panoramę okolic ze znajomymi, przyjezdnymi mieszczuchami. A niektórym, starszym mieszkańcom, gdzieś tam w wyobraźni zamajaczyła nawet odbudowana  gospoda, z której teraz istnieją jedynie fragmenty murów (wybudowana też w 1913 roku jako schronisko „Lukas”, funkcjonowała jeszcze w latach 50-tych ubiegłego stulecia i była ulubionym miejscem spotkań słupczan). I wszystko byłoby super, gdybyśmy zadbali trochę o miejsce, w którym chcemy odpoczywać. Ale wygląda na to, że nie chcemy.  Wszędzie walają się sterty śmieci – papierów, brudnych tacek po grillowych przysmakach, pustych butelek (szklanych i plastikowych) po rozmaitych napojach , całe mnóstwo tłuczonego szkła (dla dzieci tu już nie jest bezpiecznie!) i porozwlekanych reklamówek. Większość z tych „dekoracji” utylizuje się kilkaset lat…  Ktoś powie, nie ma koszy na śmieci. Ależ jest murowany kontener na śmieci – fakt, że nieco zdewastowany i chyba mało wygodny do opróżniania. A gdyby nawet nie było – to czy to tak trudno posprzątać po sobie, zabrać śmieci i wyrzucić je w miejscu do tego przeznaczonym? Wystarczy popatrzeć tuż „za płot” do czeskiego sąsiada lub niedalekiej Saksonii ( przecież to też dawne „demoludy”). Szlaki turystyczne i miejsca biwakowe tam są naprawdę czyste. Przyjemnie się zatrzymać, odpocząć, zjeść przyniesioną kanapkę. Dlaczego więc u nas, ci którzy przychodzą po nas nie mogą się cieszyć piękną przyrodą i są zmuszeni do oglądania wysypiska odpadków i wąchania wątpliwie przyjemnych zapachów?  Nie trzeba przecież żadnych nakładów finansowych, aby utrzymać porządek.

Apelują więc wszyscy, którym leży na sercu urokliwa i zadbana nasza okolica. Uczmy więc dzieci i wnuki, a jak trzeba to znajomych i sąsiadów, że po sobie w każdym miejscu należy posprzątać, tak aby każdy kto trafi tu po nas mógł usiąść na czystej ławce i popatrzeć wyłącznie na przyrodę, a nie oglądać czyjeś śmieci i wąchać rozkładające się resztki jedzenia.

Anna Szczepan