Home / Ciekawostki / Czas zadumy i wspomnień…

Czas zadumy i wspomnień…

Uświęcony wielowiekową tradycją czas zadumy i wspomnień mamy już za sobą. Cmentarze z uporządkowanymi, przystrojonymi kwiatami i lampionami grobami, stały się prawdziwym miejscem rodzinnych spotkań. W tym roku wyjątkowo piękna, jesienna pogoda sprzyjała niemal tłumnym odwiedzinom tych, którzy odeszli, ale w naszej pamięci pozostaną na zawsze. Każdy cmentarz ma swoją historię i opowiada o historii miejsca, w którym powstał. Wystarczy znaleźć najstarszą część cmentarza, przyjrzeć się zabytkowym grobowcom, pomnikom, obeliskom. Noworudzki cmentarz położony na wzgórzu zwanym dawniej Haumberg, nie ma wielowiekowej historii.
W I połowie XIX wieku było to mały cmentarz katolicki, ale już w połowie tegoż wieku posiadający niewielką kostnicę ( później wybudowano następne), a w końcu lat osiemdziesiątych wybudowano nawet dom grabarza. Niestety, do naszych czasów żadne z tych zabudowań nie przetrwało. Zachował się jedynie budynek bramny z piękną rzeźbą Piety wewnątrz. Będąc na noworudzkim cmentarzu warto zwrócić uwagę na kilka starszych grobowców, gdzie spoczywają niegdyś znani i zasłużeni dla miasta jego mieszkańcy. Grobowiec rodziny Rose (1908), w którym pochowany jest Eduard Rose (wydawca przedwojennej gazety noworudzkiej „Der Hausfrund”) i jego żona Hedwig, od niedawna mieści również piękne rzeźby z nagrobków Wilhelma Klambta (pierwszego wydawcy wspomnianej gazety) i jego małżonki Ludwiny.
Nieopodal pochodzący z tego samego okresu grobowiec rodziny Nave. Na chwilę warto przystanąć przy grobie ks. dra Michała Białowąsa, pierwszego polskiego proboszcza parafii noworudzkiej, którego pięknie opisuje umieszczona na pomniku inskrypcja: „Kochałem Parafian, dobrze im czyniłem, przebacz Panie w czymkolwiek zawiniłem.”, czy też ks. prałata Zdzisława Ostapiuka, który był Kapelanem Honorowym Ojca Świętego, a noworudzianom dał sie poznać jako bardzo dobry gospodarz parafii (m. inn.). Ciekawy jest też grobowiec niemieckiej rodziny usytuowany przy kaplicy loretańskiej. Także w pobliżu kaplicy stoi obelisk poświęcony żołnierzom niemieckim poległym w czasie I wojny światowej. Inny z kolei obelisk postawiono w hołdzie poległym w 1941 roku w katastrofie górnikom kopalni Ruben (KWK Nowa Ruda pole Piast), a jeszcze inny ofiarom wydarzeń roku 1923 (przede wszystkim głodu). Jeszcze jeden ciekawy obelisk pochodzi z 1911 roku, a poświęcony jest zmarłym w noworudzkim szpitalu żołnierzom, rannym w wojnie prusko – austriackiej (1866).
Swoistym obeliskiem jest brzozowy krzyż poświęcony Sybirakom. Wielu ze spoczywających na noworudzkim cmentarzu – często na stałe wpisanych w powojenne dzieje Nowej Rudy, przybyło z różnych stron Polski i świata. Tu znaleźli swoje miejsce na ziemi i tu pozostaną na zawsze.
Anna Szczepan
(za Przewodnikiem historyczno – turystycznym po Nowej Rudzie A. Behana)