Home / 40 lat ZPAS / Czas na ZPAS

Czas na ZPAS

Początki osady (Przygórza) nad Piekielnicą datuje się na koniec XVI wieku. Miejscowość od początku miała charakter przemysłowy. Jeszcze przed rokiem 1600 istniała huta szkła działającą najprawdopodobniej tylko kilkanaście lat. Lokalizację huty identyfikuje się z kolonią Glasshütte istniejącą do 1945 roku. Kopalnia miedzi w dokumentach wymieniona jest po raz pierwszy w roku 1706, chociaż miedź wydobywano zapewne znacznie wcześniej, o czym może świadczyć nazwa osady Köpprich (z niemieckiego Kupfer – miedź, a ta z kolei z wcześniejszej, starszej jeszcze nazwy słowiańskiej, pochodzącej od słowa koper, które również oznaczało miedź). Rozwój miejscowości przyspieszyło wydobycie węgla.
Pierwsza kopalnia węgla Rudolph powstała w roku 1793 i była własnością barona von Hemm und Hemmsteina. Węgiel z tej kopalni uchodził powszechnie za najlepszy jakościowo w całym zagłębiu noworudzkim. W połowie XIX wieku wzniesiona została huta Barbara, która na początku wieku XX została przekształcona w zakład metalurgiczny obsługujący przede wszystkim miejscową kopalnię (była odlewnia, spawalnia, kuźnia, modelarnia i formiernia). Po II wojnie światowej kopalnię Rudolph włączono do kopalń noworudzkich i od 1946 (a niektóre źródła podają , że od 1948) roku funkcjonowała jako szyb Bolesław.
To co pozostało po szybie Bolesław oraz po hucie Barbara (a potem zakładach metalurgicznych i jeszcze później oddziale Państwowej Fabryki Wagonów w Świdnicy), to podwaliny Zakładu Produkcji Automatyki Sieciowej. Data utworzenia dzisiejszego Zakładu to 16-ty lutego 1973 roku. I tu ciekawostka – dwóch pracowników ( jeden z nich pracuje do dzisiaj na wydziale technicznego przygotowania produkcji, drugi jest już na emeryturze) zostało zatrudnionych przez jednostkę nadrzędną o dwa dni wcześniej, czyli – jak mówią dokumenty – 14 lutego 1973roku. Początkowo Zakład jest oddziałem wrocławskiego IASE (jeszcze dziś można usłyszeć od starszych mieszkańców Przygórza, że ktoś pracuje w IASE), zatrudniający 81 osób, potem przez kilka lat istnieje Zakład Elementów Automatyki i jest to Oddział Terenowy Zakładu Produkcji Urządzeń Automatyki we Wrocławiu. I wreszcie w 1980 roku Zakład się usamodzielnia i zaczyna funkcjonować pod nazwą Zakład Produkcji Automatyki Sieciowej Przedsiębiorstwo Państwowe w Przygórzu. Rok 1991 przynosi kolejną zmianę statusu. Przedsiębiorstwo państwowe przekształca się w spółkę akcyjną i w tej postaci funkcjonuje do dnia dzisiejszego. Pierwszym kierownikiem nowopowstałego w Przygórzu Zakładu zostaje Krzysztof Zakrzewski, po nim kierownictwo przejmuje nieżyjący już dzisiaj, Władysław Gromek, a od roku 1984 firmą zarządza obecny prezes Piotr Baranowski (początkowo jako dyrektor ZPAS).
Od samego początku w Zakładzie funkcjonował wydział mechaniczny, elektryczny, uruchomień, przygotowania produkcji, technologiczny i konstrukcyjny, zaopatrzenia, utrzymania ruchu, transportu (z własnym „serwisem” samochodowym) oraz wydziały istniejące w każdej instytucji – księgowość, kadry obejmujące swoją działalnością wszelkie sprawy pracownicze oraz dział gospodarczy. Nowopowstała firma zatrudniała pracowników młodocianych – aż do początku lat dziewięćdziesiątych istniał tzw. wydział uczniowski. Praktyczna nauka zawodu dla pierwszoklasistów szkoły zawodowej odbywała się w specjalnie wydzielonych warsztatach, a w II i III roku nauki uczniowie zdobywali fachową wiedzę już na wydziałach produkcyjnych, pod okiem doświadczonych pracowników – instruktorów praktycznej nauki zawodu.
Przez czterdzieści lat swego istnienia Zakład ulegał rozbudowie i modernizacji. Stare, odziedziczone po poprzednich firmach maszyny zostały zastąpione na wskroś nowoczesnymi liniami produkcyjnymi. Wyremontowane zostały budynki z zachowaniem ich historycznej wartości architektonicznej, dobudowano także potrzebne hale. Na bazie dawnego wydziału elektrycznego powstała w Drogosławiu firma-córka ZPAS-NET, a produkcję seryjną przeniesiono do nowego oddziału w Słupcu. Tak więc na prawie „średniowiecznej” bazie funkcjonuje przedsiębiorstwo wielozakładowe ZPAS GROUP, które obecnie zatrudnia ponad 500 pracowników, dbających o własną firmę i jej wizerunek.
„Firma to ludzie” – jak często powtarza Prezes. A ludzie jakoś tak trzymają się razem, chyba od zawsze. Nie tylko w pracy. Spotkania przy „ogniskowych kiełbaskach”, zakładowe wycieczki (zwiedziliśmy sporo ciekawych miejsc w kraju i poza jego granicami), na organizowanych jeszcze do niedawna koloniach nawiązywały przyjaźnie dzieci pracowników. Wielkim wzięciem od zawsze cieszyły się festyny organizowane we wrześniu; początkowo z okazji Dnia Energetyka, a potem jako Dzień Pracownika ZPAS. Uczestniczyli w nich pracownicy wraz z całymi rodzinami. Było wiele ciekawych konkursów, potyczki rodzinne, no i oczywiście zawody międzywydziałowe o różnym charakterze (np. który wydział ułoży najpiękniejszy bukiet z suchych kwiatów nazbieranych chwilę wcześniej na łące, albo która drużyna płynąc kajakiem złowi więcej kolorowych balonów pływających po jeziorze w Radkowie – bo kilka festynów odbyło się właśnie tam). Nie brakowało też atrakcji dla dzieci. Na którymś z festynów (bodajże właśnie w Radkowie) ogłoszono wśród pracowników konkurs na hasło reklamowe firmy. Zwycięzcą okazał się (nieżyjący już) Romuald Grabarczyk. Wymyślone przez niego hasło „Czas na ZPAS” przetrwało do dzisiaj.
Niech więc ten czas na ZPAS trwa nadal.
Anna Szczepan