Home / Ciekawostki / Ciekawi ludzie – Barbara Korbas

Ciekawi ludzie – Barbara Korbas

Nie jest noworudzianką, ale też pochodzi z górniczego miasta (Lubina). Jest właścicielką i dyrektorką Muzeum Górnictwa w Nowej Rudzie – Turystycznej Kopalni. We wtorkowe popołudnie (5 listopada) znalazła czas, aby spotkać się z grupą słuchaczy Noworudzkiego UTW. Pani Barbara Korbas – psycholog z wykształcenia, na co dzień zajmuje się pokazywaniem pięciuset letniej tradycji noworudzkiego górnictwa i ratowaniem tego, co jeszcze po tym górnictwie pozostało. Nasze Muzeum Górnictwa powstało dzięki Fundacji Odnowy Ziemi Noworudzkiej i takim ludziom jak Pan Czesław Lis.
Pierwsi turyści weszli do kopalni w marcu 1996 roku, mniej więcej rok po jej zamknięciu. Ale Muzeum było mało znane. Brakowało dobrej promocji, marketingu, rozgłosu. Sami mieszkańcy miasta mało o nim wiedzieli. W roku 2006 dzierżawione dotychczas Muzeum staje się pierwszym – i jak dotąd jedynym w Polsce muzeum prywatnym. Pani Basia nie ukrywa troski o losy swojego muzeum. I jeszcze te pięćset lat górnictwa na tej ziemi – dodaje – żeby tylko tego nie zaprzepaścić… Pod ziemią wszystko pozostało tak jak było. Przejażdżka prawdziwą, górniczą kolejką to nie lada atrakcja turystyczna, nie tylko dla dzieci. Ta kolejka została „przywrócona do działania” w 2003 roku, jako pierwsza w Polsce i czwarta w Europie (a więc jest się czym pochwalić!). Oprowadzający zwiedzających przewodnicy, kładą szczególny nacisk na pokazanie bardzo ciężkiej pracy górników.
Istniejąca tu kopalnia – pole „Piast” to jedna z najniebezpieczniejszych kopalń na świecie (tak niebezpieczne kopalnie są tylko w odległych Chinach) ze względu na obecność metanu oraz tlenku i dwutlenku węgla pochodzenia wulkanicznego. Pracującym tu górnikom groziły albo wybuchy, albo uduszenie. Do tego jeszcze praca w pozycji mocno schylonej, często na kolanach, bo chodniki były niskie, miejscami o wysokości niewiele ponad metr. Ta kopalnia w swojej historii zanotowała wiele katastrof – największa z nich miała miejsce w 1941 roku. Zginęło wtedy 187 górników, ku pamięci których na noworudzkim cmentarzu postawiono obelisk. Do tej kopalni warto, a nawet trzeba przyjść.
Trzeba wziąć za rękę wnuki, rodzinę, znajomych i przyjaciół, i pokazać jak pracował dziadek, wujek, stryjek albo jeszcze i ojciec. Trzeba przyprowadzić tu również tych, którzy kiedyś tak bardzo zazdrościli górnikom dużych kartek na mięso i sklepów na „G”… Od dziesięciu lat, każdego roku w marcu, dla mieszkańców Nowej Rudy muzeum jest udostępnione za symboliczną, dwuzłotową odpłatnością. Turystyczną Kopalnię rocznie odwiedza prawie pięćdziesiąt tysięcy turystów. Pani Basi marzy się, aby miasto żyło z turystyki – tu już nie ma przemysłu, dodaje, a z turystyki da się dobrze żyć, tylko turystów trzeba ściągnąć – z czym w pełni się zgadzamy. Pani Basia ma szerokie plany na przyszłość. Z jej inicjatywy ma powstać Stowarzyszenie Miłośników Kopalni. Trzeba zająć się rewitalizacją tego, co jeszcze jest możliwe – mówi. Do wyremontowania jest budynek maszyny wyciągowej, wieży szybu Lech, do „odratowania” są filmy nakręcane pod ziemią, które trzeba pokazać ludziom. Szefowa Muzeum ma jeszcze jedną pasję, którą zaraziła swoich współpracowników – a mianowicie pomoc ludziom wykluczonym społecznie. Szkoda tylko, że wrażliwość, chęć niesienia pomocy i dobre serce, niektórzy po prostu wykorzystują.
Anna Szczepan